Benbow – Piekło lawy na rajskiej wyspie

Benbow - Piekło lawy na rajskiej wyspie

Benbow – Znajduje się na wyspie Ambrim w pacyficznym Archipelagu Vanuatu i jest drugim stożkiem wulkanu Marum. Jest aktywny nieprzerwanie od 25 lat i wyrzuca bomby lawowe. 1276 stopni Celsjusza ma jezioro płynnej skały na dnie krateru. Jakość powietrza w kraterze jest bardzo zmienna. Gazy mogą szybko zamienić je w toksyczną mgłę. Która zabije osobę bez maski przeciwgazowej w ciągu 10 minut. – Nie było żadnych znaków ostrzegawczych mówiących, „Stop, od tego miejsca robi się zbyt gorąco”. Dla nas istniał tylko jeden sposób na sprawdzenie granic: zejść w dół, ryzykując poparzeniem. – wyjaśnia członek ekspedycji, Sebastian Hofmann. Pokryte czarnym popiołem otoczenie przypomina krajobraz księżycowy. Każdy, kto tu przybędzie – czy wręcz będzie chciał rozbić obóz – musi uważać na gorące wiatry, chmury toksycznych gazów i ekstremalnie kwaśne deszcze.

Alpinista Sebastian Hofmann, rzuca okiem na zbocze u swoich stóp. Pod nim bulgocze jezioro lawy. Zaledwie kilkaset metrów dzieli jego, fotografkę Ullę Lohmann i wulkanologa Thomasa Boyera od celu: rozżarzonego serca Benbow – jednego z najbardziej aktywnych i nieprzewidywalnych wulkanów na Pacyfiku. Zespół chce jednak nie tylko wspiąć się na tego tryskającego lawą psychopatę – plan zakłada wejście w głąb krateru tak daleko, jak to możliwe. Na taką przygodę nie odważył się dotąd żaden człowiek.

Badacze przygotowywali się do niej tygodniami – wnosili na szczyt (891 m) namioty, maski przeciwgazowe i 600 metrów liny. Droga prowadzi teraz w dół trzema tarasami. Zejście na pierwszy poziom wydaje się bezproblemowe, lecz gdy trójka poszukiwaczy przygód zakłada „obóz kraterowy”, góra zmienia swoje oblicze i zmusza ekipę do spędzenia wielu dni w namiotach. „Kipi, tryska, jest jak krew i ma żyły – to żyje” – Ulla Lohmann.

Niewidzialne i bezwonne gazy spowijają szczyt śmiertelnie niebezpieczną chmurą. Oddychanie jest możliwe wyłącznie przez maski przeciwgazowe, również z powodu innego niewidzialnego zabójcy: cienkich włókienek szklanych, wydmuchiwanych z jeziora lawy. Wdychający te „włosy Pelè” (Pelè to hawajska bogini wulkanów) muszą się liczyć z uszkodzeniami płuc. Podłoże wciąż drży od małych trzęsień ziemi, przypominając trojgu podróżników, że obozują na tykającej bombie zegarowej. Jakby tego było mało, w kipiącym jeziorze ognia unoszą się „bomby lawowe” – pęcherze wielkości samochodu, które pękając, wyrzucają w powietrze płynną skałę. – „Jeśli wulkan nie chce, żebyś do niego przyszedł, wie, jak ci to jednoznacznie dać do zrozumienia” – wyjaśnia Boyer.

Gdy po prawie tygodniu sytuacja się uspokaja, zespół podejmuje ryzyko niebezpiecznego zejścia – najpierw na drugi taras, a stamtąd na trzeci. Mimo wszystkich przeciwności losu trójka odkrywców uzyskuje status pierwszych, którym udało się dotrzeć do najniższego poziomu krateru. Mają za sobą drogę przez mękę. Ale żadne z nich w tej chwili o tym nie myśli. Zaledwie 60 metrów pod nimi rozpościera się być może najbardziej zapierający dech w piersiach widok na świecie: bijące serce wulkanu…

Bezdroża - wrzesien z repo
Bezdroża - darmowa dostawa
Bezdroża - jesien podroz
Bezdroża - selling jesien podroz 2
Bezdroża - Zielony przewodnik
previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
PlayPause
Shadow
Helion - wszystkie bony
Helion - bon_50
Helion - bon_100
Helion - bon_150
Helion - bon_250
Helion - dołącz i wydaj
Helion - wakacyjne_testowanie
previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
PlayPause
Shadow

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.