Lubimy agresywną muzykę – Mocną, smutną, pełną emocji

Lubimy agresywną muzykę - Sabaton podczas Bloodstock Open Air 2013Lubimy agresywną muzykę - Satyricon podczas Bloodstock Open Air 2016Lubimy agresywną muzykę - Alice Cooper podczas Bloodstock Open Air 2012Lubimy agresywną muzykę - Blind WitnessLubimy agresywną muzykę - Ashes of Eden na koncercie w Montrealu 2005Lubimy agresywną muzykę - Mercy Killing - ExodusLubimy agresywną muzykę - Onslaught występujący podczas Bloodstock Open Air 2006Lubimy agresywną muzykę - Rage występujący na Bloodstock Open Air 2006

Lubimy agresywną muzykę – Mocną, smutną, pełną emocji

Lubimy agresywną muzykę – Mocną, smutną, pełną emocji – Coraz chętniej wybieramy smutne, niepokojące i pełne złości piosenki. To zjawisko zaobserwowali analitycy z amerykańskiego Uniwersytetu Technologicznego Lawrence’a. Wykorzystali zautomatyzowany system oceny tekstów najpopularniejszych piosenek notowanych na liście Billboard Hot 100 od końca lat 50. ubiegłego stulecia do 2016 roku. W sumie zbadano ok. 6000 utworów. Algorytm przypisywał każdej emocjonalną wartość, a następnie średnią dla całego roku.
Jak zaobserwowali analizujący te dane Kathleen Napier i Lior Shamir, najbardziej optymistyczne, radosne piosenki to te najstarsze. Od tego czasu złość, lęk i smutek zaczęły brać górę, aby osiągnąć apogeum w 2015 roku. Z tego trendu wyłamuje się tylko środek lat 70. oraz początek 80. XX wieku.
Jak podkreślają badacze, nie oznacza to wcale, że zmieniła się sama muzyka.

Rosnąca agresja w warstwie tekstowej wcale nie oznacza rosnącej agresji twórców. To znak, że zmieniły się upodobania konsumentów muzyki

– mówi Lior Shamir. –

Po prostu chcemy takich rzeczy słuchać.

Naukowcy nie wyjaśnili jednak, dlaczego teraz gustujemy w ponurych utworach.

Podstawowe emocje

Podstawowe emocje

Podstawowe emocje

Podstawowe emocje – W latach 70. XX w. amerykański psycholog Paul Ekman określił podstawowy zestaw siedmiu emocji, które można odczytać z twarzy: radość, smutek, strach, złość, zniesmaczenie, pogarda i zaskoczenie. Jego odkrycia stały się podstawą systemów wykrywania kłamstw. Założenie było takie, że z naszej twarzy można odczytać mimowolnie mikrogrymasy, zdradzające nawet najlepszego oszusta.