Zorza polarna – Powoduje wyładowania, wydając dźwięki

Zorza polarna - Aurora BorealisZorza polarna - AuroraZorza polarnaZorza polarna - Aurora Australis w Bazie Bieguna Płd. Amundsen-ScottZorza polarna - Aurora Australis z ISSZorza polarna - Aurora Australis

Zorza polarna – Powoduje wyładowania, wydając dźwięki

Zorza polarna powstaje wtedy, gdy naładowane cząstki ze Słońca (tzw. wiatr słoneczny) trafiają w pole magnetyczne Ziemi. Wzdłuż jego linii kierowane są do biegunów, gdzie zderzają się z molekułami powietrza. Istniało przekonanie, że pomiędzy bajki należy włożyć historie o tym, jakoby zorze polarne wydawały czasami odgłosy, wręcz „szeptały” – aż do momentu, kiedy sprawę zbadali naukowcy z Uniwersytetu w Aalto w Finlandii. Prawda jest taka, że gdy noce są zimne i ciche, to zorze wytwarzają szelesty oraz trzaski. Słyszalne na odległość setek kilometrów. Przyczyną jest tak zwana warstwa inwersyjna. Powstaje ona, gdy w pobliżu powierzchni planety jest zimniej niż w wyższych poziomach atmosfery. Powoduje, że w strefie chłodu uwięzione zostają ujemnie naładowane cząstki ze Słońca. Jeśli ich nagromadzenie przekroczy punkt krytyczny. Wchodząc w reakcję z dodatnimi jonami w atmosferze i powodują wyładowania, szeleszcząc oraz trzeszcząc.

CME – Koronalne wyrzucanie masy – Erupcje na Słońcu

Koronalne wyrzucanie masy wybucha w Słońcu 31, sierpnia, 2012 r.CME - Koronalne wyrzucanie masy - Erupcje na Słońcu 31, sierpnia, 2012 r.CME - Słońce w promieniowaniu X

CME – Koronalne wyrzucanie masy – Erupcje na Słońcu

CME – Koronalne wyrzucanie masy – W każdej sekundzie Słońce emituje ok. dwóch milionów ton materii w postaci cząstek – a przynajmniej tak jest zazwyczaj. W atmosferze czasami dochodzi jednak do ogromnych erupcji z korony słonecznej (ang. Coronal Mass Eruptions, CME). Huragany tego typu są zaliczane do najbardziej spektakularnych zjawisk w naszej części wszechświata. W ich trakcie Słońce traci o wiele więcej masy niż zwykle, a prędkość wiatrów osiąga nawet 10 mln/h. CME to obłoki gazu zbudowanego z cząstek obdarzonych ładunkiem elektrycznym (fizycy nazywają taki gaz plazmą). Plazmowe huragany mogą sięgać Ziemi i wywoływać tzw. burze geomagnetyczne, które oddziałują na urządzenia elektroniczne, powodując zwarcia oraz uszkodzenia sprzętu.

Nie sposób przewidzieć, jak bardzo niebezpieczne może okazać się to dla satelitów, internetu oraz sterowanych komputerowo obiektów, np. elektrowni atomowych. Ostatnia naprawdę silna burza słoneczna miała miejsce jeszcze w epoce telegrafów, czyli na długo przed pojawieniem się pecetów. Choć astronomowie cały czas uważnie obserwują zachowanie Słońca, mogą przewidzieć jej nadejście tylko z niewielkim wyprzedzeniem. Oznacza to, iż w przyszłości będziemy mieć co najmniej 24 godziny, by wyłączyć wszystkie newralgiczne systemy (choćby te w elektrowniach jądrowych) oraz zabezpieczyć komputery. Ale burze geomagnetyczne nie są jedynym problemem, przed którym stawia nas najważniejsza gwiazda…