Rimac C Two - Geneva Show 2018

Rimac C Two - Geneva Show

Rimac C Two - 2018

Rimac C Two - z lewej strony z przodu

Rimac C Two - z prawej strony z przodu

Widok prototypu z prawej strony - Geneva Motor Show 2018

Widok prototypu z prawej strony z tyłu - Geneva

Geneva Motor Show 2018 - (10-03-2018)

Rimac C Two – Jeden z najszybszych samochodów elektrycznych

Rimac C Two – To jeden z najszybszych samochodów elektrycznych świata, który właśnie trafia do produkcji. R. Automobili, to firma, która działa w chorwackiej miejscowości Veliko Trgovišće. Od kilku lat trwają tam prace nad samochodem zdolnym do pokonania bariery 400 km/godz. wyłącznie dzięki energii elektrycznej.

Najpierw powstał prototyp C One, a jego konstruktorzy dla zachęty zaczęli od podania prędkości maksymalnej (412 km/godz.), oraz wartości przyspieszenia do setki (0-100 km/godz. w 2 s.). Po kilku latach pracy, gdy dosłownie za chwilę rozpocznie się małoseryjna produkcja C Two, dane te udało się potwierdzić. Pierwsze 150 egzemplarzy chorwackiego supersamochodu trafi do rąk wymagających, oraz najbardziej majętnych klientów. Wśród nich do kierowcy F1 Nica Rosberga. Cena szacunkowa wynosi: 2,2 mln €.

Najważniejszy jest monokok, czyli samonośny element nadwozia. Do którego mocuje się zawieszenie z kołami i układ napędowy. Jest lekki, sztywny i wytrzymały – powstaje z kompozytów (włókno węglowe). Wewnątrz kryje setki różnych mocowań, które są wykonywane z aluminium i starannie wklejane. Wiercenie zanadto osłabiłoby konstrukcję.

Napęd ma na wszystkie koła i cztery silniki elektryczne. Łączna moc wynosi: 1914 KM, a moment obrotowy: 2300 Nm. Wewnątrz pomiędzy fotelami ukryto specjalny akumulator o pojemności 120 kWh. Tyle ma wystarczyć na 550 kilometrów, lub 2 okrążenia toru wyścigowego Nurburgring, z pełną prędkością.

Auto w procesie montażu jest dokładnie skanowane, a ten obraz porównuje się z elektronicznym projektem – „rysunkiem technicznym”. Przechodzi proces homologacji, a żeby ją otrzymać, kilka prototypów trzeba było poddać testom zderzeniowym. Przeszedł także dopieszczanie w tunelu aerodynamicznym, a pierwsze egzemplarze sprawdza się również pod kątem przeciekania.

Dodaj komentarz